Bru skacząc dalej po linach spotkała kolejnego strażnika. Rzekł on :
- Brumhildo, dam ci wszystkie moje skarby.. ale oddaj mi czaszkę - i na dowód tego wysunął łapę ze złotem.
- Brumhildo, dam ci wszystkie moje skarby.. ale oddaj mi czaszkę - i na dowód tego wysunął łapę ze złotem.
- O nie stary strażniku ! Nie zwrócę ci jej! Należy teraz do mnie! - krzyknęła Bru.
- Hm... nie tak łatwo będzie ci się dostać do Komnaty Maga, która podejrzewam, że jest twoim celem. Jest nas tu wielu i mamy wiele twarzy ...
- Ach, skończ już ! - przerwała mu. - Szkoda mi czasu na twe słowa- i na to Bru uniosła topór......
c.d.n.
A4, marker i cienkopis
2011.09.01.
Klap klap klap klap klap klap klap klap!!!!
OdpowiedzUsuń